15.06.2005 :: 17:03
Dziś byłam u fryzjera, ale się wkurzyłam... bo ścięła mnie nie tak jak chciałam... cholerne babsko...
Do tego spotkałam Go z nią i wogóle... nawet ona poszła gdzieś, a my we dwoje na Rynek... he he he się jaram...
Idę teraz do teatru i zła jestem nadal o fryz mój... może będzie dobrze... zobaczymy... kupiłam sobie spodenki, oczywiście to nie powód do radości, ale pisze sobie bo tak mi się chce.
Stronka... 1.. 2... 3... 4... 5...
No i jutro, znaczy pojutrze egzamin mam z teorii wychowania:P śmieszne... bo nic nie ruszyłam jeszcze... i za dużo to nie ruszę... ale to cała ja...
Łukasz - taki "kolega" gadam z nim sobieczasem, wczoraj do 24.00! Spoko, choć co z tego... normalnie nie wiem... załamka...