2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 01.01.2010 :: 16:38
No to mamy Nowy Rok 2010
Przez ostatnie 12 miesięcy bardzo wiele zmian nastąpiło. Zmieniłam pracę oraz stan cywilny Awansowałam na phm i otrzymałam nową funkcję - kwatermistrza Wspaniały był ten rok, trzeba to przyznać. Wchodzę w nowy szczęśliwa.
Wszystkim życzę takich właśnie lat
Komentuj(0)


Link :: 12.01.2010 :: 21:55
Dziś nie czuję się najlepiej... byłam u lekarza i jest mi smutno. Z dwóch powodów, ale nic to poważnego - po prostu straciłam nadzieję i dłużej jej nie odzyskam... nie żeby jakiś poważny problem. Po prostu jak się komuś coś wydaje, nastawia się podświadomie i trochę boli rozczarowanie prawda?

A ja za każdym razem się smucę, co te kilkadziesiąt dni... i jest to głupie ale nie umiem wyeliminować tego z siebie. A teraz się okazuje, że zawaliłam z tym zdrowiem i niby nic mi nie jest, ale co chwile się coś dzieje dziwnego - zaczyna mnie to męczyć.

Tak bym sobie chciała popłakać, ale zaraz pytają co mi jest, a mnie się nie chce gadać. Chcę być sama bo rozmowy to są z Jego strony bardzo niedelikatne, o czym On nie ma pojęcia, i moje problemy w Jego ustach stają się błazeńskie. Jeszcze gorzej się czuję po nich. Nie chcę się tulić, wypłakać do ramienia - bo nie czuje zrozumienia. Wszystko co Mówi na ten temat mnie dobija - zamykam się w sobie, wcale nie chcę się odkrywać. Wiem, że to nie najlepiej, ale nie mam lepszego pomysłu.




Po co się mam starać - nic z tego nie ma...
Komentuj(1)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik