2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 01.09.2010 :: 15:33
Życie to nie bajka...

Początek roku, nowa klasa i wielki stres (szczególnie przez sytuację z poprzednią "nową" klasą). Jakoś sobie radzę, idzie mi to nieźle aż tu nagle w przeddzień 1-ego września kompletna klapa.
Mogę mówić, tłumaczyć, prosić: "tylko nie dziś, ok? Nie dziś!" i nic.

Efekt - podwójny stres: szkołą i Nim. Nie dość, że Go nie ma to jeszcze świetnie się bawi moim kosztem, a ja mogę mówić i mówić... kurczę...



...brak mi spełnienia...
Komentuj(0)


Link :: 17.09.2010 :: 12:13
Od środy na L-4... pierwszy dzień był fajny, bo wreszcie odpoczęłam, nie musiałam iść do pracy... ale dziś już mi smutno i samotnie. Zawsze jak Męża nie ma i idę na zwolnienie kiepsko to znoszę... ani jeść, ani żyć się nie chce. No cóż, taka widać jestem - tłumne zwierzę :)

Wczoraj postanowiłam za radą Męża przeczytać jakąś książkę zamiast ślęczeć przed telewizorem lub komputerem, zresztą moje oczy miały dość po dwóch dniach. Książki lubię i mam kilka, które czekają na przeczytanie :)

Wzięłam do ręki "Pamiętnik" Nicolasa Sparksa... i przeczytałam prawie za jednym zamachem - zachwyciła mnie ta historia.



Początek zapowiadał się na zwykle romansidło. 3/4 całej powieści autor budował niesamowite napięcie seksualne między dwójką bohaterów... oczywiście kochali się ponad życie, ale nie mogli być razem ze względu na pochodzenie. Rozstali się na 14 lat i ona zaręczona z innym chciala jeszcze raz spotkać się ze swoim pierwszym kochankiem. Spotkali się więc po tych 14 latach.

Czułam od początku, że to się źle skończy - sam wstęp to sugerował.

Kiedy doszło miedzy bohaterami do zbliżenia, a następnego dnia ona wyjechała - pomyślałam, że nie lubię smutnych zakończeń, żałowałam, że wzięłam do ręki tę powieść. Autor przerwał historię w momencie gdy ona zobaczyła swojego narzeczonego i "już wiedziała co mu powie"...

Wydawało mi się, że miłość taka prawdziwa powinna zwyciężyć - wkurzyło mnie, że ktoś może pisać takie powieści. Przecież jeżeli miłość nie jest najważniejsza w życiu to po cholerę żyjemy. A co ważniejsze, po cholerę ktoś pisze o nieszczęściu? Po co opisuje piękno miłości, jej czystość i bezwzględne oddanie dwojga ludzi jeżeli wszystko na koniec ma sie zepsuć?

Każdy powinien coś takiego przeżyć i zostać na wieki u boku swojej miłości. A tu wszystko wskazywało na to, że tej dwójce się nie uda. Nie mogłam zrozumieć po co ktoś coś takiego napisał.

Kiedy jednak skończyłam czytać - zrozumiałam po co to opisano...

...każdy pozostający w związku małżęńskim powinien przeczytać "Pamiętnik".
Ja nadal wierzę w miłość do grobowej deski - w tej powieści ta miłość okazała się jeszcze silniejsza!

W życiu nie czytałam lepszej książki o miłości.

Komentuj(1)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik