2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 05.04.2006 :: 16:53
Kurwa!
Zapowiada się, że neta nie będę miała jeszcze dłuuugo. Nie chcę być zależna od humorów mojej matki w związku z czym nie zamierzam być lizidupą żebym mogła z neta korzystać.
Ciekawe tylko co ona znowu wymyśli jak straci obiekt szantażu - internet. Wcześniej miała kasę.
Jeżeli przejdzie do szantażowania mnie jak wczopraj rzeczami wogóle niewaznymi to sama siebie osmieszy.
Wczoraj np. zabroniła mi oglądać jej telewizora - śmiech na sali - ma taki burdel w pokoju, że nikt nie ma ochoty tam wchodzić, siedzę tylko wtedy jak ona jest u mnie.
Wczoraj była urocza - miałam jej coś tam pomóc na kompie, bo Gosia powiedziała, że idzie spać więc nie można jej angażować - powiedziałam jej tylko, że Gosia ma internet to niech ona jej pomaga - wkurwiła się. A zagroziła że mi komputer zabierze - ja mam swój jej gówno mi nie potrzebne. Zgram moje rzeczy i postawię jej komputer przed drzwiami do pokoju - będzie wniebowzięta.
Komentuj(0)


Link :: 07.04.2006 :: 15:50
Kolejna masakra... zresztą nie ważne.

Wczoraj moja mama wreszcie przemówiła ludzkim głosem, choć nie do końca zewoluowanym do poziomu homo sapiens.

Powiedziała: "dostajesz, karę za karą i dalej nie myjesz naczyń" /?????/, czyżby jakaś nadzieja? Jakaś szansa by mieć dostęp do neta?... nie to chyba nie mozliwe.

Kolejny cytat: "Juz Ci więcej nie dam na angielski" - oj... tu gorzej... więc Ewcia zaczęła drążyć.
Dlaczego mamo? - "nie ma sensu w Ciebie inwestować skoro nic w domu nie robisz" - no ale ja dalej ciągnę: Mamo, ale z angielskim jest taka sytuacja, że czy chodzę, czy nie to i tak muszę płacic zgodnie z niepisana umową.

Odpowiedź standardowa: "to idz do ojca po pieniadze". Ale ja dalej: mamo, a moge cos zrobić? Odp: NIE! Ale mamo proszę /tylko kurwami w myśli rzucałam/. A jak będę myła to mi mama da? Mama: Nie będziesz myła, taka juz jesteś. /KURWA sie ciśnie na usta/.

A pierdole ją... jadę do Francji


NAPISAŁAM TO dnia 7 kwietnia 2006 roku - TRZYMAM SIE ZA SŁOWO!!!
Komentuj(0)


Link :: 09.04.2006 :: 09:41
O dupę rozbić... lepiej mi już, odkąd z siostrą ANIĄ pogadałam, bo z Goską to nie ma sensu. Jakoś się to ułoży, ale nie wiem jak to będzie...
Komentuj(0)


Link :: 10.04.2006 :: 14:21
tak, tak...
jestem trochę niespokojna... cos sie dzieje wokół czego ja nie rozumiem... nie wiem jak reagować, reaguję... dziwnie...

A tak wogóle to dziś na basenie byłam z Gawłem Joł!!! Ale się napływałam... łoooo!!!!!

W domu: ujdzie... sama jestem, spokój święty i jeszcze pare innych spraw

Ale teraz już poważnie i składnie. TAK! Przemyślałam to, mam nadzieję, że nie jest to chwilowa euforia... zapał się pojawił i jak tak dalej pójdzie, to rokuję sobie dobrze.

Po pierwsze: Tajfun rules - koniec i już!
Po drugie: PSI-Internet jest cool i będzie jeszcze bardziej coolerskie.
Po trzecie: szczep mnie stracił, albo sie mnie pozbył /wersja do wyboru/
Po czwarte: jestem pełna optymizmu w sprawie ZMIANY W MOIM ŻYCIU!
Komentuj(0)


Link :: 17.04.2006 :: 11:54
już po świętach, konspira pełna - matka śpi, a ja w jej pokoju sobie surfuję... kurwa szlag mnie trafi.
Ania była wczoraj i spoko, matka się czepiała, ale ją zgasiłam... /przy ludziach nie bedzie mnie opierdalac nie/.
Emila strona naucze adminowac i bedzie spoks... i znam juz dwie harcerki z ktorymi na oboz jade
koncze, bo matka sie budzi...
Komentuj(1)


Link :: 19.04.2006 :: 13:55
no i dzis pierwszy dzien szkoły, więc same z siostra w domu siedzimy... a ja TV ogladam i nudze się... seminarium magisterskie dzisiaj i spotkanie w chorągwi... a nie chce mi sie nic... trza sie do roboty brać... i chyba jest lepiej... napięcie świateczne opada wszystkich domowników
Komentuj(0)


Link :: 21.04.2006 :: 16:59
a teraz zaraz wychodzę... nie wiem po co mi to było znowu, ale co tam... sie zobaczy, impra dzis znajomków he he he i własnie w Tenczynku byłam dzis wow, jak tam pieknie
Komentuj(0)


Link :: 23.04.2006 :: 12:36
żałować, że poszłam nie żałuję, tak nie mam zdania w sumie
Komentuj(1)


Link :: 24.04.2006 :: 13:18
a nic nie piszę ostatnio, a bo jakoś tak znowu, a raczej dalej mam problem z dostępem do neta...
wkurzyłam sie dzis, ale mi już przeszło...
Wczoraj natomista z Goską w Gliwicach byłysmy na koncercie Myslovitz Super!
Komentuj(3)


Link :: 29.04.2006 :: 22:03
a teraz dłuuugi weekend... aj, pewnie mam mnóstwo do roboty... i na impre 18-kowa ide Co można dac koledze na 18-kę???? pomóżcie wymysleć
Komentuj(0)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik