2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 02.10.2006 :: 23:15
...dostała wiadomość... radość Po spotkaniu było w porządku, radosnie... i kolejne miało nastąpić
Dziś nastąpiło Ale miała wątpliwości, niepokój wkradł się do jej serca... bo... jak będzie, co będzie, co się stanie... ale myśli były nieważne, bo jest teraz szczęśliwa, było znowu wspaniale Czuje, że zyje i chce by się ten stan nie kończył, bo dużo ich czeka i chcą tego, ona chce, pragnie
Komentuj(0)


Link :: 04.10.2006 :: 22:07
Jest jej z Nim dobrze, czuje się bezpiecznie, chce być obok niego, myśli też krążą wokół. Nie zatraciła się w Nim na zabój, nie ma 15 lat, potrafi myśleć.
I chce myśleć, chce... - o Nim. Ale mu tego nie mówi, nie może, nie chce bo... ona wie dlaczego.
Komentuj(1)


Link :: 06.10.2006 :: 16:02
Nie jest dobrze... jest strasznie...
Po pierwsze to wczoraj widzieli się tylko przez 2,5h. Było super, ona czuła się na prawdę dobrze i radość ją rozpierała gdy szli, rozmawiali, trzymali się za rękę. Nic wokół nie miało sensu, znaczenia bo on był obok.
Teraz wie, że do poniedziałku się nie zobaczą i już jej smutno, tęskni za Nim za jego bliskością.
Myśląc o Nim ogarnia ją dziwne uczucie, zaczyna drżeć, zupełnie nie wie co się z nią dzieje.
Chce być blisko niego, jak najbliżej jak najdłużej. Najchętniej pojechałaby do Niego i przytuliła się bardzo mocno, chciałaby mu to wszystko powiedzieć, ale boi się, że on myśli inaczej. Jest ostrożna, boi się dać mu za dużo, boi się zaangażować choć prawdziwie już to zrobiła.

To człowiek któremu jest w stanie dużo dać, to pierwszy facet który wzbudza w niej takie odczucia... ale chce mieć pewność, że i On... że to nie chwilowe... że to nie jest jego kaprys... że...



Komentuj(1)


Link :: 07.10.2006 :: 13:53
Wiadomo jaka ona jest, dużo myśli, analizuje, zastanawia się. Poniekąd to ją uczy siebie samej, ale z drugiej strony jest męczące. Być może przesadzanie z analizą swojego życia, odczuć, analizą Jego... ją blokuje, ale nie do końca... przecież im więcej przemyśli, ułoży w głowie, uświadomi sobie tym łatwiej zrozumie siebie i odnajdzie to czego na prawdę pragnie...

Teraz wychodzi z założenia, że im bardziej siebie zrozumie tym lepiej dopracuje stosunek jaki ma do niego...


Jest też szansa, że myślenie nie pomoże... jest teraz tak zamotana, że nawet własne myśli nie są dla niej zrozumiałe... bo gdyba, bo patrzy w przyszłość, bo wkłada ich oboje w sytuacje jakie mogą zaistnieć w przyszłości... bo widzi ich RAZEM, bo chce być z Nim RAZEM, bo pragnie bliskości... z Nim... bo chce go widzieć, dotykać, całować, pieścić... chce.........







...... z Nim BYĆ!






Komentuj(0)


Link :: 08.10.2006 :: 17:05



Kolejny dzień... a ona się zastanawia nadal... kurczę, przecież nie powinno tak być, nie powinna aż tak dużo o tym myśleć. To jakaś abstrakcja znowu...

Wczoraj położyła się po południu, coś jej leżało na sercu chyba bo nigdy się nie kładła w ciągu dnia, a przyśnił jej się znowu On. Najchętniej to cały czas by spała gdyby miał być w jej snach.

Jejku, co się dzieje? Dlaczego ten człowiek tak ją pociąga, dlaczego ten facet tak na nią działa, dlaczego o Nim myśli, dlaczego... czy to dlatego, że spragniona jest czułości? Czy może jeszcze nikt nie zwracał na nią uwagi w ten sposób. Ale przecież zwracał, ale za zachowaniem tamtego, flirtem nie szły uczucia... teraz nie wie czy idą... nie wie niby...

jest inaczej niż poprzednio, ona czuje że teraz jest zupełnie inaczej... choć nie jest pewna i boi sie trochę przyszłości to wie jedno, że chce zaryzykować, być może będzie ją to dużo kosztowało, ale wiadomo, że życie nie jest proste ani łatwe... jest pięknie...

Łapie się na tym, że ciągle o Nim myśli, to niewytłumaczalne... Być może wymyśla sobie, być może za dużo myśli, ale to dzieje się bezwiednie... tęskni, na prawdę!
Komentuj(1)


Link :: 10.10.2006 :: 22:00
...łezka jedna, druga... popłynęły...



...tak... popłynęły... czy warto jeszcze myśleć o facecie przez którego łzy głaszczą policzki? Jest część rozumna mówiąca - nie i część druga z odpowiedzią - tak - na ustach...

ale, nikt jej nie skrzywidził, On nie skrzywdził jej... znowu te wszystkie głupie myśli, krążą wokół głowy i po co je słuchać?

Boże, dlaczego zawsze jak coś się dzieje nawet dobrego to z założenia musi to spieprzyć? Idiotka... ona widać nie jest normalna!

Zresztą po co jej był ten dzisiejszy galimatias... zapytała o pare rzeczy i na ich podstawie ustaliła że on jest draniem! Nic głupszego, jak tak dalej pójdzie to zamiast z kims być wszystkich zdegraduje na stracie... małpa!!!

A tak serio, to dwa półgodzinne telefony, szczególnie ten drugi uspokoiły ją na tyle, że nadal patrzy w przód... a to nie lada sukces...

I powiem szczerze, że teraz to ona NIC NIE MYSLI normalnie... idzie spać - no!




Komentuj(0)


Link :: 14.10.2006 :: 10:55
Nie wie co ma myśleć... bo...
ulatuje trochę to co czuła wczesniej...

przemyśli to po prostu...
Komentuj(2)


Link :: 16.10.2006 :: 23:32
List do Niego...

"Antku,
poznałam Cie miesiąc temu i tamtej nocy udało Ci się do mnie dotrzeć... nikomu wcześniej to się do tej pory nie udało.


Prawda, to co wtedy czułam do tej pory mnie zastanawia, byłeś obcym człowiekiem, a ja na tak wiele Ci pozwoliłam...

Później gdy o tym myślałam zastanawiałam się jak to mozliwe, że byłam z Tobą aż tak blisko... być może brakowało mi tego juz od tak dawna i dlatego do tamtej sytuacji doszło... z drugiej strony wiem, że potrafiłam bez tego żyć przez ostatnie lata więc niemożliwe, że nie miało znaczenia to KIM byłeś... ale to może złudzenia...

Wiesz dobrze, co mi powiedziałeś... tym bardziej dziwię się, że nadal się widujemy... postawiłam sprawe jasno na początku, a nadal nie jestem pewna, czy dotarło to do Ciebie...

Nie wiem czy mogę Ci ufać, nadal nie wiem jaki jesteś, nadal przemykają mi przezd oczyma sytuacje w których byliśmy razem, są tak różne od siebie... aż trudno uwierzyć, że te same dwie osoby brały w nich udział...

I na koniec napiszę jeszcze jedno... nie potrafię rozmawiać z kimś nieszczerze... żebym czuła komfort muszę czuć się pewnie, a przy Tobie nie czuję się pewnie bo nie rozmawiamy szczerze... mam nadzieję, że jak sie uda szczerze pogadać - przełamać te rozmowy na bezpiecznym terenie i wypłynąć na głębsze wody... gdy to sie Nam uda to zobaczymy jaki mogłby być kolejny krok..."




- nie wysłała tego listu... zresztą nie pisała go dla Niego, ale dla samej siebie...
coś jest w niej takiego, że nie potrafi zupełnie spokojnie do tego podejść, może jest głupia i zachowując się tak udowadnia swoją infantylność i niedojrzałość, ale to jedyny sposób by umiała ze sobą wytrzymać, musi to wszystko jako tako poukładać, a że przez ostatni miesiąc nie potrafi jednoznacznie włozyć wszystkiego na półkę "przehgrana sprawa", ani na "coś z tego będzie" to mentli się w tym wszystkim i po prostu sie z Nim spotyka... ale mówiąc szczerze, nie ma lepszego rozwiązania...

Komentuj(1)


Link :: 22.10.2006 :: 15:50

Nie

Ubrana
W sieć pełną tajemnic


Rozpala
Bo on wie,
Że pod nutką niewiedzy
Czai się rozkosz


Rozbiera
Każdy kawałek pajęczyny
Delikatnie ściąga
Napawa się jej ciałem
Uruchamia wszystkie zmysły


Tuli
Pieści
Całuje




Nie ubieraj
Chce Cię mieć jak najdłużej


autorka: asienka









Komentuj(0)


Link :: 25.10.2006 :: 13:06
Ostatnie dwa spotkania były dla niej niesamowite. Coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że On jest niezwykły, podoba jej sie co jej robi, w jaki sposób... będąc z Nim czuje się dobrze, czuje Jego bliskość i chce ją czuć bez przerwy, gdy jest sama, nie może się uspokoić, czekanie jest straszne...
Komentuj(0)


Link :: 30.10.2006 :: 11:05
czekanie, czekanie... co to przeszkadza... nic!!!

najważniejsze, że przestaje już tyle gdybać, bo nabiera pewności... radości... jest jej dobrze w tym stanie...
Komentuj(0)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik