2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 04.11.2005 :: 09:17
No to, tak po kolei.

Wczoraj gadałam w końcu z Olkiem i... niedługo szykują sie zmiany w szczepie. Czy jestem pewna, że dobrze zrobiłam to nie wiem, ale obym nie żałowała.

Po za tym ścięłam się - superancko - i okularki sobie wreszcie sprawiłam nowe!!! WOW wreszcie "coś" widze

A po za tym to nawet z mama wspólny język znalazłam, fajnie, ciesze sie w sumie. Ale Gaweł to tez sie super ścięła i wogóle kolor - super wygląda
Komentuj(1)


Link :: 05.11.2005 :: 10:58
No i co tam u mnie? Hmm... wczoraj miałam wypadek samochodowy. Na szczęście nic BARDZO POWAŻNEGO mi się nie stało, niemniej jednak, superdobrze to ja się nie czuję.

Po za tym jechałam karetką na sygnale, zostałam pouczona przez Panów policjantów że "pasy nie są po to, żeby się oni mieli czego czepiać", inny Pan policjant chciał dać mi mandat za nie zapięcie, po czym stwierdził, że "powiedziała Pani nie prawdę, tam nie było pasów więc wszystko w porządku"... dzień pełen wrażeń jednym słowem.




Komentuj(0)


Link :: 06.11.2005 :: 22:32
Jest taka sprawa o której chętnie bym tu napisała, ale nie zrobie tego bo, bo nie chcę znowu się pogrążyć... to nie najlepsze słowo, ale juz czuję zbliżająca się falę pytań, przemyslań, gdybań... teraz dla dobra sprawy powiedzmy, lepiej takie skłonności odsuwać, nie nie zagłuszać tylko odsuwać by pozostała mi jasność umysłu...

A tak serio to nie jest mi łatwo pogodzic się z obecnym stanem rzeczy... dlaczego? bo mi szkoda, a raczej bo mi nie przeszło jeszcze...

Oczywiście pisze jak pijana /ale nie jestem (!!!)/ ale co mi tam, pisać o sobie moge jak chcę... a pisanie o ja lubię...
Komentuj(0)


Link :: 08.11.2005 :: 08:01
A ja czuję sie dobrze, trochę mnie jednak denerwuje moja nowa "ozdoba" łepetyny, ale nie jest tak tragicznie. W czwartek jadę w ten Beskid Wyspowy obejrzeć chatę do której pojedziemy na zimowisko, Gawełek ze mną jedzie:) Bardzo fajnie, no i jeśli chodzi o ostatnią notkę to na szczęście chwilowy kryzys minął, bo teraz to się dobrze czuję. Zresztą jaki to kryzys - kupa nie kryzys:)



List z jesieni

Czekam listu od ciebie... Tam Południa słońce
I morze mówi z tobą... U mnie długa słota,
Samotność, jesień, chmury i drzewa więdnące...
Dziś pogoda... lecz słońce chore - jak tęsknota...

Nim wyślesz, włóż list w trawę wonną albo w kwiaty,
Bo tu żadne nie kwitną już... Niech go przepoi
Spokój, woń słońca, szczęście twej bliży i szaty -
Albo go noś godzinę w fałdach sukni swojej...
A papier niechaj będzie niebieski... Bo może
Znów przyjdą chmury szare, smutne, znów na dworze
Słota łkać będzie, kiedy list przyjdzie od ciebie;

Skarżyć się będą drzewa, co więdną i mokną,
A ja, samotny, może znów będę przez okno
Patrzał za małym skrawkiem błękitu na niebie...


Leopold Staff



Komentuj(0)


Link :: 09.11.2005 :: 08:25

Róża

Ująłem w dłonie
Białą, śliczną różę
Upojony jej wonią
Syciłem widokiem oczy
Pieściłem płatków skronie
Czując piętno błogiej niemocy
Nie mam już róży
A wiatr zdmuchnął ostatni po niej pyłek
Szczęście podziela los kwiatów
Jest piękne i trwa bezlitośnie krótko

Eugeniusz J.


Komentuj(0)


Link :: 14.11.2005 :: 11:46


Phi:)
Tak, dokładnie takie określenie przychodzi mi teraz do głowy :)

A tak już na temat to w weekend byłam w Beskidzie Wyspowym, a tak konkretniej to na Kobyle :) Aj jak tam było cudownie to normalnie nie umiem opisać:) Stara chata, "zero" ludzi, jesienne liście i na dodatek pokrywałam dach od wewnątrz steropianem (taka zdolna jestem - nawet nie wiedziałam).
A w niedzielę wracalismy z Kobyły do Nowego Wisnicza na butach. Przeszlismy jakieś 16,5 km (WOW), w sumie sie tak na prawdę przespacerowaliśmy, bo to łatwa trasa była, ale i tak było super :) nawet sarenki widzieliśmy, a co poniektórzy na widok skałek dostawali oslego rozumu i nic juz po za nimi nie wiedzieli :)).

Pozdrawiam "wspinacza" z bolącymi kopytkami he he he


Komentuj(0)


Link :: 18.11.2005 :: 15:14
No, to dziś mnie wzięło na podsumowania... no wzięło, ale już sama nie wiem co mam tu pisać w ramach tego podsumowania.
Miało być o "boląco-kopytnym", ale brak mi słów czasem na niego, serio... bo ani się to wkurzyc na niego, ani przyjąć ze spokojem określenia "szczwany lis" bądź "i gdzie te twoje zdolności informatyczne są" lub też "a to sie chyba musiałaś strasznie nakręcić, skoro Ci tak szybko przeszło" - gwoli wyjaśnienia zdaję się, że ktoś nie wyczuł w moim głosie cynizmu, ale to pomińmy już.
No i weekend mam chyba wolny... to się pouczę (o mamo!) ale gdyby ktoś miał mi do zaproponowania jakieś ciekawe zajęcie kulturalne to b. chętnie. he he he

A i czy ktokolwiek tu wpada?
Komentuj(1)


Link :: 18.11.2005 :: 19:41

wietrzne uczucie...
wiatrem niesione
kiełkowało
to tu to tam próbowało
tu serce złamało
tam je sobie złamało
wietrzne uczucie
nie wytrzymało...

wietrzne uczucie
wiatrem niesione
wiecznie szukało
czego?
samo już nie wiedziało
to tu to tam...
i samo zostało



agnecha


Komentuj(0)


Link :: 20.11.2005 :: 21:00
Tak apropos marzeń... ostatnio mi powiedział ktoś tam, że trzeba je mieć, że to ważne aby mieć marzenia... Ja mam marzenie, choc w tamtej chwili to miałam pustkę w głowie. Moim marzeniem jest miłość... reszta nie ma znaczenia...




"Wszystko"

Oddać Ci wszystko: każdy sen i drgnienie,
Każdy nerw ciała, każdy ruch i krok!
Przeszłość - to tylko o Tobie wspomnienie.
Przyszłość - to tylko Twój najświętszy wzrok!

Oddać Ci wszystko: każde pulsu tętno,
I grosz ostatni i ostatek sił,
Trwonić dla Ciebie swą młodość namiętną,
Znaczyć Ci drogę - krwią serdeczną z żył!

Zaprzeć się! Bluźnić! Z Judaszem paktować,
Żwir na Twej drodze w miękki piasek gryźć!
Natchnioną wiarą zakrzyczeć: "Ach prowadź!"
Gdy mi na własną każesz zgubę iść!

A potem - oddać Ci ostatnie tchnienie,
Skonać spokojnie, wiernie u Twych nóg,
I wstecz spojrzawszy, wierzyć niewzruszenie,
Że tak - za Ciebie-m tylko umrzeć mógł.


Komentuj(1)


Link :: 23.11.2005 :: 22:12
Wczoraj nie było mi za fajnie, ale dziś już dobrze. Byłam w szkole rano na obserwacji i kurczę strasznie fajne te dzieciaki. Ustaliłam też z panią świetliczanką plan gry na piątek - Kraj Kwitnącej Wiśni, La-Fi-Czani, Soj, Kio:) SUPER!!!

A zimowa depresja mnie czasem dopada, ale dziś miałam na prawdę dobry humor, nawet pewien urokliwy kolega nie bardzo mnie - jak to okreslić... hmm... - zaangażował w myślenie o nim:P

Zresztą jak przestanę interpretować Go (i całej tejh otoczki) to mi szybciej przejdzie.
Komentuj(0)


Link :: 26.11.2005 :: 18:40



Wczoraj byłam na Andrzejkach, nie da się ukryć - było chujowo!!! Zjebany wieczór, zjebanych humor, zjebana jestem cała...

Kurwa Jego jebana mać!




"Pytania"
Dlaczego but, chociaż ma nosek, na katar nie choruje ?
Dlaczego oko w tłustym rosole na boki nie zezuje ?
Dlaczego rączka od parasola z pięciu się palców nie składa ?
Dlaczego widelec zębami nie gryzie, skoro to innym się zdarza ?
Dlaczego igły maleńkie uszko nigdy nie marznie na mrozie ?
Dlaczego kielich na długiej nóżce w pończoszce chodzić nie może ?
Teraz na końcu mego wierszyka zadam ostatnie pytanie
Dlaczego łatwiej pytanie stawiać niż odpowiadać na nie ?

Emilia Waśniowska


Dziś zmarła Emilia Waśniewska - autorka wierszyków dla dzieci.
Komentuj(1)


Link :: 28.11.2005 :: 20:52
Hmm... głupio tak pisać, że "dziś mam dobry humor", ale właśnie to przychodzi mi do głowy. Bo mam dobry:) Dlaczego? Chyba dlatego, że dziś w szkole byłam na obserwacji i znowu dzieciaki były cudne:) Dziewczynki pytały kiedy przyjdę do świetlicy:) Ale to uroczo, jak ktos sie cieszy, że Cie widzi i na dodatek Ci to mówi:)


No, i oczywiście wiedziałam, że tak będzie... no to mój good humor poszedł sie bujać. Kurwa!
Komentuj(0)


Link :: 30.11.2005 :: 13:37
Japonia... piękny i ciekawy kraj... A ja znowu wkurzona... beznadzieja normalnie. Ja tam nie dziwie się ludziom, że czasem mnie nie rozumieją... jak ja sama siebie nie rozumiem to co dopiero inni.. . i co? do 30-ki mi jeszcze troche brakuje... Datulka, Datulka... a Szwabowski jest OK.


Komentuj(0)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik