2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 02.01.2005 :: 15:22
No to sylwester minął już. A jaki był?
Było naprawde fajowo!! Nie pojeździłam wprawdzie na nartkach, ale było suuper:) Dawno nie miałam TAKIEGO Sylwestra

Komentuj(2)


Link :: 03.01.2005 :: 14:50
No i Nowy Rok 2005 mamy :D. No i dobrze, czas na postanowienia, na zmianę życia lub myślenia. A ja? Ja jak zwykle jestem inna. I nie chce byc mądra tylko jak głupia sie zachowuję. I jedno jest pewne: kiedyś sie na tym przejadę:(


Komentuj(2)


Link :: 03.01.2005 :: 20:00
Nie rozumiem mojej matki. Wkurza mnie jak nikt i na dodatek bez przerwy mnie zaczepia.
Nic ją obchodzę zawsze, ale czasem jak ją najdzie nie wiadomo co to zaczyna sie mnie czepiać. Dziś na przykład nie gadałam z nią bo po co? Żeby sie na mnie wydarła? Bez sensu.
Tylko, że wlazła do mojego pokoju, zwaliła wszystkie moje rzeczy z łóżka na ziemię i zaczęła coś mówić. Nie słyszałam co mówi bo słuchałam GŁOŚNO muzyki w słuchawkach - to mnie okrzyczała, że jej nie słucham. Potem sie zapytała skąd wzięłam kasę na wyjazd, a ja jej na to, że to nie jej sprawa. To wyjechała na mnie, że dopóki jestem na jej utrzymaniu to JEST JEJ SPRAWA. Jak spytałam dlaczego, to powiedziała, że ukradłam te kasę. To jej mówię, że pożyczyłam, a ona pyta od kogo - to mówię że nie ważne i jej nie powiem. Jak się zdenerwowała.
No to jej mówię co ją to obchodzi skoro nie daje mi kasy od 5 lat na nic poza żarciem i mieszkaniem. No to zaczęła mi wyjeżdżać: a twoje telefony, komputer, kablówka - i oświadczyła że mnóstwo kasy na mnie wydaje a ja nic w zamian nie robię w domu - ale przecież ONA wie lepiej nie?
No myslałam, że zwariuję! Ale nie gadam z nią bo żygac się chce. Zreszta po co? I tak ma mnie gdzieś.
Komentuj(0)


Link :: 04.01.2005 :: 08:22
Tak mi teraz żal i pomysleć, że do szczęścia brakowało Nam dosłownie odrobinkę. Ale już mówię o co chodzi. Otóz wczoraj rozmawiałam z pewnym kolegą na gg. Akurat miałam doła, więc na ten temat zeszła rozmowa. Ten kolega - powiedział mi, że pewnie potrzebuję sie wypłakać na ramieniu i to najlepiej męskim. Tak sie zastanawiam czy to tak jest, że po mnie widać właśnie TĘ tesknotę? No nie wiem, ale co było dalej w rozmowie...
Otóż On powiedział, że tak na prawdę to mogę bardzo szybko znaleźć sobie faceta, bo mam w sobie duzo seksapilu i że wie to z WŁASNEGO DOŚWIADZCENIA!!!!!!!! no to spytałam go o czym mówi i sie okazało, że ja mu sie podobałam i wogóle, i że wystarczyło żebym zrobiła cokolwiek, a On mógł być MÓJ!! Po prostu mnie ścięło z nóg !! Bo z Nim to było tak, że jak Go po raz pierwszy zobaczyłam to strasznie mi sie spodobał i pomyslałam: "może czas powalczyć o swoje szczęscie", ale niestety stchórzyłam:( No bo On był młodszy, a po za tym potem zaczął podrywać taka Jedną - teraz są razem... Ale mi wczoraj wyznał, że jak był z nią to mu się spodobałam. Oczywiście też mu wyznałam, że on mnie sie podobał. Ale kurde jajca! Bez kitu normalnie... Doradził mi na koniec, że jak kiedyś poznam faceta, który mi się spodoba to żebym nie czekała jak z Nim ale ATAKOWAŁA, bez względu na to czy bedzie On zajęty czy wolny. Boże!! Co ja mam z tymi facetami...
Komentuj(0)


Link :: 05.01.2005 :: 15:25
"Seksapil to nasza broń kobieca"

No co tu dalej... wczoraj widziałam się z tym kolegą i dałam mu prezent na urodziny. Zadzwonił wieczorem, tak jakoś inaczej rozmawialismy... ale dobrze ja tam sie usmiecham :)

A co tam po za tym słychać? A dobrze ogólnie rzecz biorąc. No i choc sesja za pasem to nie martwię się. Kolega jeden mi powiedział kiedyś "czas leczy rany..." no to prawda jest więc nie napiszę, że świetnie się czuję... tylko, że coraz lepiej sie czuję... Narazie
Komentuj(0)


Link :: 06.01.2005 :: 23:21

Moja osoba najbardziej przypomina...Rona Weasley'a! ;)
Chcesz zrobić sobie taki test? Kliknij!
Quiz by Draco


No dobra, miało byc bez bzdurnych tekstów czy cytatów, ale co tam!! Mozna poszaleć nie? Dobra, niedługo cos nardziej interesującegoi wymyslę:)


Ale tak wogóle, to temu koledze co o nim pisałam ostatnio to dałam prezent i napisałam mu taki fajny cytacik i wogóle to mam zamiar podbijać od dziś serca wielu słabych facetów. I co Wy na to?


Choć w sumie to czy ktokolwiek czyta mojego bloga? Wiem musze poodwiedzac inne blogi, pokomentowac to odpiszą:)
Komentuj(0)


Link :: 07.01.2005 :: 10:15
Dziś są moje urodzinki:) Już 20-te, ale mi wesoło:):)

NO, ale tak... wczoraj na gygy zagadał do mnie taki koleś. CHyba mu smutno było, więc chciał pogadać... Dziewczyna go zdradziła:( Jakaś głupia bo on fajny jest i taki z zasadami i wogóle:) Rozmawialiśmy sobie chwilke bo późno było... Ale wogóle to on powiedział, że ja jestem suuper:) No i że gada ze mną chwilkę a już to wie:) Spoko:):):) Ucieszyłam się:) Bo to takie miłe było strasznie miłe - kolejny powód mam do zadowolenia:D Ej no... ja chyba rzeczywiscie jestem fajowa:)
A to JA! TAKA JESTEM WŁASNIE:D
Komentuj(3)


Link :: 08.01.2005 :: 21:53
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA byłam na koncercie COMY wczoraj!! Ale suuper było:D Wyszumiałam sie za wszystkie czasy!! Gośku jestes boska - dzięki za bilety!! Gabrysiu kochanie moje - jeszcze pójdziemy na rockoteke!! na pewno!!!!!!!!!!!


I wogóle to ten koleś co do mnie zagadał przedwczoraj dalej ze mna gada:) I wogóle chce sie zobaczyć ale dopiero, w wakacje bedzie w okolicy Krakowa:) Na kawke mnie zaprosił... pożyjemy zobaczymy co to bedzie.

A dzisiaj zagadał do mnie taki Darek - tez całkiem fajnie sie gadało, spoko koleś... zaprosił mnie na spacerek - po sesji...

I jeszcze Paweł - szaleję:D Paweł to mnie znalazł na stronie COMY znowóż i wogóle suuper:) Jestem happy:)


Ej, ale nie myślcie sobie, że ja tak przez neta sie umawiam bo to jest suuper... Ja tylko poznaję ludzi na necie i to jest fajne... nie chcę znaleść sobie faceta w necie za wszelka cenę, po prostu poznam sobie kogos nowego i już:)



Bo ja jestem przecież grzeczną dziewczynką:)
Komentuj(1)


Link :: 09.01.2005 :: 17:59
No, gadam z tym Adasiem jednak przez sms-y:) Wydaje sie coraz bardziej interesujący:)

A tak wogóle to mam już 20 lat nie? I co? I powinnam się martwić? Może tak, ale się nie martwię, wogóle to ciesze się z 20 latek i jestem z nich dumna:)
Komentuj(2)


Link :: 13.01.2005 :: 23:03
"śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"


Dzis byłam na pogrzebie kolegi z podstawówki. Został zabity... 7 stycznia za co? nie wiadomo, ale okrutne to było. Nie gadałam z nim dawno, ale wiem, że był na prawde super kolegą, pamietam go jako radosnego kumpla, przystojnego, dobrze wychowanego i wogóle super.
Nie wiem jak można zabić kogos takiego. Kto może być zdolny do takich czynów - diabeł nie człowiek.
Komentuj(2)


Link :: 16.01.2005 :: 15:44
Zgłosiłam swoje trzy blogi do konkursu, a raczej oceny. Zobaczymy, który będzie najlepiej oceniony, ale nie moge dodać linku, bo nie pamietam adresu tego bloga, który ocenia bo miałam go w ulubionych w mylogu, a mylog nie działa znowu
Więc chyba trzeba bedzie ten z myloga sobie darowac, ale bardzo mi się on podba więc dupa nie wiem. No licze na te oceny dobre
Komentuj(1)


Link :: 17.01.2005 :: 09:36
No to tak! Może opisze spotkanie piątkowe z Adasiem. Więc tak: Rano zaniosłam notatki koleżance, a potem spotkałam się z kuzynka moja kochana - Kasią. Pogadałysmy sobie i było supcio, znaczy mniej się denerwowałam dzięki rozmowie całym tym spotkaniem.

Potem poszłam na Rynek pod Adasia M. z szachami i przyszedł Adaś:) Całkiem fajny na pierwszy rzut oka. Poszlismy do Brackiej i tam zaczeliśmy sobie grać w te szachy. Oczywiście za pierwszym razem przegrałam:P Potem zagralismy w "Wilka i owce" no i w TĘ gre wygrałam 2 razy! No, a potem gralismy jeszcze raz w szachy no i juz wygrałam wtedy, ale mi pomagał i grał bez dwóch figur. Po za tym nie mówił za dużo... Ja gadałam i mnie pytał o różne rzeczy. No i w sumie przegadaliśmy całe spotkanie o harcerstwie - ale było miło i zabawnie.

Ale co ja na to? Hmmm... Nie wiem, nic nie moge powiedziec na razie bo mało go znam no i po za tym sms-y od Niego, a to jaki był troszku odbiegają... więc może bedzie jakoś lepiej później. No cóż spotkam sie z nim i sie przekonam jaki jest.

Ale tak na marginesie to nie rokuję temu dużo i intensywnie bo on z Olkusza no i nie tak wyobrażałam sobie początek... z neta? To nie jest dobry pomysł...
Komentuj(2)


Link :: 19.01.2005 :: 20:52
Dziś się okazało, że jednak A. wysyłał mi sms-y tylko miałam zapchaną skrzynkę i nie doszły:) Ale juz jest dobrze.

Może i masz rację Rysiek, że przesadzam. W sumie to jasne, że nigdy nie będzie tak jak Ja chcę, ale tak jak "wyjdzie", więc nie powinnam myśleć w Taki sposób... No, ale zrozum dużo jest takich "innych elementów", takich dziwnych, niespotykanych normalnie nie? Więc chyba to normalne, że sie przejmuję. No, sama już nie wiem... Ale Misiaczek to jest ciekawy:)


Komentuj(2)


Link :: 20.01.2005 :: 11:48

Chciałam napisać, że rezygnuje ze "szczęściary" i na stałe osiądę w www.bzymal.mylog.pl, ale nie zrobie tego! Przynajmniej na razie


Teraz siedze w domku i będę sie zaraz uczyć... mam nadzieję;p A Adaś... hmm... nie pisał dziś do mnie jeszcze... tylko sygnałek jeden No, ale nie jest moim mężem nie? Więc nie musi... Ale przyznam, że jak nie dostaję sms-ków to mi smutno tylko nie myślcie sobie, że sie zakochałam!! O NIE!!


Nic no to tyle I komentujcie mnie plase




Komentuj(0)


Link :: 20.01.2005 :: 13:02
Jest mi smutno jednak. Nie! Nie smutno tylko, że jutro mam kolosa z psychologii ale nie chce mi się już uczyć. Teraz jakoś będę szła zaliczać francuski i wogóle nie przejrzałam jeszcze tych tekstów. Kurczę ilez można chodzić zaliczać jedo i to samo?

Cieszę sie jednak bo ktoś jednak komentuje moje notki. No i to jednak fajni mieć bloga Mozna w nim napisać co się chce i można dorzucić rysunek no i wogóle ładnie wygląda
Komentuj(5)


Link :: 22.01.2005 :: 00:00
Nie wiem czy widać, ale to jeden z moich przyjaciół - Michał. Od liceum trzymamy się w takiej paczce trochę harcerskiej. Wogóle to niesamowite jest, że nasza przyjaźń przetrwała!! Ja się w każdym razie cieszę:)





Komentuj(5)


Link :: 22.01.2005 :: 23:06
No to po kolei:

Dziś poszłam po wyniki z kolokwium z psychologii rozwojowej i sie okazało, że ZDAŁAM i otrzymałam zaliczenie (uff...) Bardzo sie cieszę, gdyż mam przynajmniej jedno zaliczenie...

Po drugie dziś spotkałam się z A. i niestety stracił dzis mój kredyt zaufania, okazał sie jednak beznadziejnym kolesiem, który żeczywiście lubi "słodziutkie laseczki" (tfu...). Ja "słodziutka nie jestem bynamniej". Nie no szkoda gadać jak było...

No i ostatnia sprawa. Mam w poniedziałek poprawiać pedagogike specjalną i ogólnie rzecz ujmując jestem PRZERAŻONA :O uczyłam się dziś i jutro też będę uczyć, ale nie wiem czy zdążę No bez kitu trzymajcie kciuki za mnie!!
Komentuj(1)


Link :: 23.01.2005 :: 22:40
No nie wiem, nie wiem. Jutro mam zdawać specjalną o 9.00. I nie za dobrze... bo mało umiem jeśli wogóle... Dlaczego? Niestety to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Zawaliłam... może jutro uda mi sie to zdać jakimś fuksem, ale nie wiem. No i wbrew pozorom nie przejmuję się tak bardzo...

A jak mi minął dzień? Bo tak mozna tez pisać w blogu nie? No to tak rano w kościółku, pogadałam sobie z Halinką - ona jest super! Strasznie ją lubię:* Później wróciłam do domku i zaczęłam się uczyć No i się tak uczyłam do 18.00 od 11.30 z przerwą na obiad. Potem sobie zrobiłam "krótką" przerwę a potem byłam tak padnięta, że nie wiem więc się przeszłam na spacerek Ale pięknie było, śnieg wszędzie tak sie ślicznie mienił światłem SUUPER! Uwielbiam śnieg
Nawet wspomnienia złe mnie nie były w stanie zdołować Chyba jestem jednak szczęśliwa i nie potrzebuję żadnego faceta żeby mi było dobrze. Jest super tak jak jest.
Komentuj(3)


Link :: 24.01.2005 :: 15:21
No to nie zdałam tej pedagogiki specjalnej:( Ale nic to! Jutro mnie ma "dopytać" no to się pouczę i już!


Komentuj(2)


Link :: 25.01.2005 :: 22:21
Hejka! No! To zdałam już oba kolosy:D Dzis egzamin z psychologii rozwojowej pisałam, ale jest dobrze:) WOW! Co za ulga:)

Teraz czeka mnie egzamin z pedagogiki resocjalizacyjnej w piatek:( Ale przeciez może być tylko lepiej nie? Pewnie, że tak!!

Wkróce zimowisko! Oj ja nie wiem, ale te przygotowania to dołujące jakieś są. Rysku! Bedzie super nie? Musi być!


Komentuj(8)


Link :: 27.01.2005 :: 11:13
Hmm... miałam dzis wstać wcześnie, żeby się zacząć uczyc, ale niestety zwlekłam się z łóżka dopiero o 11.00!! Straszne!! Coś czuję, że nie za dużo się nauczę dziś Wieczorkiem jeszcze odprawa w zwiążku z zimowiskiem O matkao! Zabić sie można!!

No, a wczoraj to cały dzień do dupy, nic nie robiłam sensownego Buuuuuuuuuu ale bez sensu!! Kurczę nie mam o czym pisać? Dziwne... No dobra kończę
Komentuj(2)


Link :: 27.01.2005 :: 23:59
Może to i głupie, że o tym właśnie tu piszę, ale osobiście uważam, że warto o tym wspomnieć i o tym pamietać.



60 lat temu, 27 stycznia 1945 roku, Armia Czerwona wyzwoliła obóz koncentracyjny Auschwitz - Birkenau, symbol nazistowskiego okrucieństwa, miejsce kaźni milionów ludzi skazanych przez Niemców na zagładę.


Niby to tylko historia... ale czy na pewno? Jak dla mnie to straszna tragedia, nie wiem jak ludzie mogli być do tego zdolni. Nie rozumie tego. Dlaczego?
Komentuj(6)


Link :: 29.01.2005 :: 13:22
Dzięki za wpisy pod ostatnią notką - cieszę się, że tak uważacie.

A ja cóż... wczoraj miałam kolejny egzamin... Jak mi poszedł to lepiej nie mówić. W każdym razie nastawiam się już na poprawkę... A po za tym mam teraz taki czas, a raczej miałam wczoraj, że mi się na przemyślenia zebrało. Otóż odkryłam ciekawą rzecz, że ja jestem głupia! A dlaczego? Bo ciągle jojczę, że nie mam faceta, że nikt mnie nie kocha, że jestem w związku z tym do dupy no i że mam zjebane życie przez to, ale to nie prawda! Bo tak sobie wczoraj uświadomiłam, że po pierwsze to nie mam nawet czasu na romanse, a po drugie wcale nie potrzebuję żadnego kolesia. Same z nim problemy w sumie. Znaczy nie o to chodzi, że wogóle go nie potrzebuję tylko teraz nie jest jeszcze odpowiedni moment... Dopiero jak się mi ułoży bardziej wszystko to wtedy się po prostu POJAWI RYCERZ na białym koniu! /żarcik/
Nie no po prostu wierzę, że skoro teraz jest jak jest to tak ma być i już! A dzieje się właśnie TAK bo to ma jakis cel! I nie ma co sie zabierac samemu za kierowanie życiem... I tak nie uda mi się bo wybiegam myślami najdalej kilka miesięcy o ile nie tygodni... Będzie jak będzie, zobaczymy co los przyniesie
Komentuj(1)


Link :: 31.01.2005 :: 15:12
Cześć! Łaaaaaaaaaa... Tata naprawił necika! Jeszcze tylko kiepską mamy rozdzielczość więc nic nie widzę na monitorze, ale to nic. Rysiek po raz kolejny Ci mówię, że to było przykre ten Twój komentarz. Zrobiło mi się w każdym bądź razie smutno


Dziś mama pojechała sobie (ufff...) jest trochę spokoju, ale Gośka to mnie tak denerwuje, że mam ochotę ją szczelić między oczy! Jakbym miała mało problemów to ta stroi jeszcze jakieś fochy, ale to nic. Mam nadzieje, że mi przejdzie, ale na razie to jak o niej myslę to wrrrr...

Można powiedzieć, że robię postępy - dziś się już uczyłam i zaraz wracam spowrotem do oligofrenopedagogiki.Mam nadzieję, że uda mi się skupić na nauce bo inaczej kolejny egzamin zawalę Kurwczę... dlaczego ja taka jestem? Wiem co powinnam robić, ale nie robie tego tylko odsuwam na dalszy plan No nic kończę bo zaraz szczelę kolejnym "przemyśleniem" i znów mnie Rysiek skrytykuje
Komentuj(8)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik