2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 12.08.2008 :: 11:43
Jest już połowa wakacji, za miesiąc niecały idę do szkoły. Piszę pracę cierpliwie, choć można mieć już dość. Jest u nas mój chrześniak i trochę utrudnia mi pisanie... ale staram się coś robić codziennie.






Wakacje minęły bardzo szybko, byłam na obozie harcerskim. Niestety cały miesiąc przesiedziałam w papierach :( chyba udźwignęłam tę funkcję, ale nie było łatwo, oj nie...
Jeszcze kończę rozliczać obóz, dziś wieczorem powinnam mieć już z głowy.





A ostatnim punktem programu był obóz żeglarski kręgu instruktorskiego mojego szczepu, na którym z Antkiem prowadziliśmy jedna łódkę. Wyjazd był na prawdę super! Spędziliśmy z naszą załogą bardzo fajny tydzień. To były trochę inne żagle niż z rodziną :P





Tak i jeszcze jedna mała spraweczka - wesele...


Trwają przygotowania - szukanie sali. Mam nadzieję, że jakoś to wszystko uda sie załatwić po wspólnej z mamą Antka myśli :P


Pozdrowienia dla teściowych lub przyszłych teściowych.











Komentuj(1)


Link :: 13.08.2008 :: 10:35
Dzisiejsza pogoda już zupełnie inna niż wczoraj. Nie ma upału. Siedzę i piszę pracę nadal, ale już mi sie oczy zamykają...
Nie jestem pewna czy wiem co piszę, ale może się to jakoś mi ułoży w końcu w jakąś sensowną układankę. Poczucie, że mam już 3 części skończone jest naprawdę motywujące.



Komentuj(2)


Link :: 14.08.2008 :: 17:27
Dziś chodziłam i oglądałam suknie ślubne. Odważyłam się wejść do nich i na dodatek przymierzyłam 12 sztuk (jestem w szoku do teraz).
Nastrój jednak miałam bardzo dobry, mimo iż wyliczyłam sobie, że z mojej nauczycielskiej pensji będę musiała odkładać co miesiąc 300 złotych żebym mogła kupić chociaż jedną z nich.
Czy warto czy nie to nie wiem... ale odkładać będę bo suknia biała tyle kosztuje właśnie... niby mnie nawet stać...

W każdym razie chciałam o niczym nie mówić Narzeczonemu bo jego komentarze są czasem tak denerwujące, że odechciewa sie wszystkiego - no i pierwsza prezentacja moich pomysłów na sukienkę była zniechęcająca. Bo: "Nie podoba mi sie ta sukienka, jest wstrętna" - a mówił o moim faworycie...

Druga rozmowa lepiej... ale nie chcę więcej...

Wesele to straszne przeżycia przed...

Faworyt nr 2 (bo nr 1 nie ma w sieci)


Po... chyba jest zawsze dobrze :D



Pozdrawiam Datulkę i Batmanka bo pewnie ucieszy Was ten wpis, jeśli jeszcze tu zaglądacie:)
Komentuj(2)


Link :: 16.08.2008 :: 23:16
Pisze i piszę... dziś sprawdziłam jakie teksty mi zostały na końcu do wykorzystania i powrzucałam je do rozdziałów. Niby można rzec, że całą pracę mam napisaną... pisanego tekstu dużo, praca od jutra czytać, systematyzować, uzupelniać...

Mesajah - Każdego Dnia


Bo chcę być częścią Ciebie, jak Ty jesteś częścią mnie,
Chcę Tobie poświęcić me życie, tylko z Tobą dzielić się.
Ja jestem tylko Twój i tylko do Ciebie należę, już na zawsze będę kochał Cię.
Twoje gorące ciało mnie rozpala, że aż płonę,
Ja uwielbiam kiedy nasze ciała są złączone,
Uwielbiam kiedy cały w Twoich objęciach tonę,
Bo wiem, że trzymam w moich ramionach mą przyszłą żonę.

Komentuj(0)


Link :: 17.08.2008 :: 13:13


Taki mam dzis mniej więcej zestaw ubraniowy :) ;P

Wstałam dziś późno, zabieram się do pracy. Nie chce mi się trochę.
Ale jestem na finiszu więc lepiej sie czuję :) Będzie dobrze, ale zazdrość straszna, że niektóre ... mają już to z głowy :)*



*pozdro dla nich!!!!
Komentuj(5)


Link :: 31.08.2008 :: 17:33
Wczoraj miałam zebranie z rodzicami. Bardzo się denerwowałam, i tym razem nie czułam szybkiego bicia serca tylko całkowite zrezygnowanie. Tak też czasem reaguję na stres.



Przyszłam do szkoły wcześnie, jakoś koło 10.20. Wieszałam napisy na tablicach w klasie. Kupiłam też kwiatka na biurko :)

Koło 10.45 zeszłam na dół do Państwa Dyrektorów, omówiłyśmy z Panią Dyrektor plan zebrania, okazało się, że sama większość powie. W sumie spoko, choć zepsuła mój plan, ale trudno.

Na zebraniu siedziałam strasznie długo i słuchałam co Dyrektorka mówiła. Potem omówiłam wyprawkę, trochę mi Pani Dyrektor przeszkadzała... powiedziałam rodzicom, że o ocenianiu i moich wymaganiach powiem na następnym zebraniu. Rozdałam im ankiety i mam nadzieję, że przyniosą mi je jakoś niedługo.

Na koniec rodzice poszli obejrzeć salę z Panem Dyrektorem. Dołączyłam do nich chwilę później...



Zdaje się, że dekoracja sali spodobała się Pani Dyrektor:) Ktoś nawet zwrócił uwagę na plastusia koło wizytówki klasy :)

Tak na prawdę to czuję podobne zniechęcenie co do jutrzejszego dnia, też nie mam ochoty iść do szkoły. Już napisałam na szczęście plan jako taki jutrzejszych zajęć więc czuję się lepiej. Poza tym jadę jutro na ognisko instruktorskie i wrócę późno dlatego potrzebowałam przygotować zajęcia na wtorek - też mniej więcej je mam. Kolejna rzecz z głowy.



No i jeszcze od 1 września "bawię się" w prowadzenie domu... tzn. będę gotowała obiady, robiła zakupy, myła naczynia itp. Zobaczymy czy sobie poradzę. Trzymajcie kciuki, bo to ostatni moment żeby się nauczyć zanim zacznę mieć własny dom...

Ja to wszystko dla Mojego Kochanego robię! Jakoś się mu muszę odwdzięczyć za wszystko co dla mnie robi i za to, że ze mną wytrzymuje. he, he, he...



Wreszcie działa mi księga gości:) Może zmienię jakoś niedługo szablon tego bloga... co myślicie? Wpisujcie się do księgi gości:)



A teraz wrócę do Naszego odkrycia muzycznego. To Mesajah!








Coś nas połączyło dzięki temu wokaliście.


każdego dnia


Komentuj(1)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik