2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 08.01.2011 :: 12:27




Kto by pomyślał, że świat może tak śmierdzieć?! Jest mi permanentnie niedobrze... w samochodzie powietrze z klimatyzacji powoduje u mnie mdłości, nie mogę w ogóle wchodzić do kuchni. Bez względu na to czy jem, czy nie, czy piję, czy nie, mam wrażenie, że mój żołądek nie toleruje żadnego pokarmu, ani jego braku... Na szczęście (bądź nieszczęście) nie wymiotuję, ale zastanawiam się czy nie byłoby mi lżej gdybym to jednak robiła.



Przekąska przed snem nie działa, biszkopcik przed wstaniem z łóżka też nie... :(


Mąż jest Najlepszym co mnie mogło spotkać w tym okresie - jest Najlepszy z Najlepszych! Wczorajsza zupa ogórkowa dała mi spokój na parę godzin, wspominam ten krótki okres ulgi do teraz jak najlepsze ze wspomnień ostatniego tygodnia :P

A taki był spokój do 5 stycznia (dopadało mnie od 15.00 dopiero), teraz jest 24h na dobę - nawet mnie budzi chęć bądź niechęć do jedzenia. Ale DAMY radę co? Nie mamy wyboru i przecież tego chcemy nie?



Komentuj(3)


Link :: 09.01.2011 :: 10:34
No i wszystko dzieje się na raz. Studia moje skończą się za rok więc nie jestem pewna czy uda mi się je skończyć - ale skoro to wyjątkowa sytuacja to może pójdą mi na rękę :)

Dziś jakoś lepiej - chyba wczesne wstawanie pomaga - ciekawe co?

Byliśmy dziś na Ruczaju w kościele, ksiądz Węgrzyniak miał kazanie - taki teraz cykl kazań dawnych wikariuszy będzie przez parę miesięcy.
Komentuj(0)


Link :: 21.01.2011 :: 15:24
Dziś dzień babci. To ciekawe, że takie małe coś, co się rozwija pod sercem spowoduje, że 2 osoby staną się babcią i dziadkiem :)
Takie małe, niepozorne, wielkości winogrona. Mała fasolka:)

Komentuj(0)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik