2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 02.05.2005 :: 22:45
Och Ci faceci... Dzisiaj - przyznaję się bez bicia - z 5 razy zastanawiałam sie jak sie jutro ubrać, wół ze mnie i dla kogo ja sie zastanawiam? Dla... faceta między innymi. No, ale siostrunia mi akurat pomogła i uświadomiła mi moja głupotę, więc juz jest dobrze

No, ale dziś gadałam z S. na gg - jak zwykle - no i tak szybko sobie poszedł no... a ja tak dawno z nim nie gadałam... ale nic trzymam się - muszę!

A Waldek? Ojejej... nic... no niestety nic sie nie dzieje... znaczy nie spotkałam go "przypadkiem" na przystanku, nie poszłam z Nim i z Magdą na koncert... jednym słowem nic się nie dzieje i dlatego nie pisze o Nim, bo nie ma o czym... z tego co jest to moge napisać, że nie zapomniałam o Nim... i idąc na przystanek myślę: "może go spotkam", w autobusie myslę: fanie byłoby z nim jechać... no i co jeszczetu napisać... no chyba tylko tyle, że Emil jak zwykle miała rację... ALEZ JA MAM PROBLEMY... i to w takim wieku


Ha ha ha!!!!!! Jutro jadę w góry.. la la la la la z CHesterfieldem i z Kućlem Hurrray!!! Bedzie COOL!!! I nie dam się żadnym "dołom" będę wesoła jak skowroneczek!! o poraneczku Tylko w których spodniach mam jechać... he he he

Komentuj(5)


Link :: 05.05.2005 :: 00:50
Hejka! No to spoko jest! Wróciłam sobie z Gorców wczoraj i wszystko mnie boli, a na dodatek musiałam się pokłócić z mamą na dobranoc, ale już jest lepiej. W górach było wyrąbiście, z Chesterem było spoks (patrz. normalnie jak na: Ja & On). Pogadaliśmy sobie w trójeczkę i wogóle było suuuper! I to tak strasznie, że... JA CHCĘ JESZCZE RAZ!!! Buuu ale nie da rady za szybko! Złozyłam dziś wniosek o odszkodowanie i mam nadzieję, że "coś" bedzie z tego Wiogóle Ryśka i Emila ubóstwiam i Kasieńkę - bo ona taka smutna teraz... Trzymaj sie koleżanko
Komentuj(3)


Link :: 09.05.2005 :: 02:00
Oczywiście Asieńkę również UWIELBIAM!!! Jak nikogo innego

Jest 1.51 w nocy, a ja nie śpię, choć jutro mam na 8.00 na uczelnię i mam kolosa, ale nie uczę się na kolosa BYNAJMNIEJ! Otóż siedzę i piszę adresy, które jutro muszę wydrukować. Wogóle to chciałam się pożalić! Miałam się dziś/wczoraj uczyć Teorii Wychowania i Francuskiego, a tymczasem pisałam adresy Po za tym w piatek dostałam adresy do wpisania koło 23.00 i musiałam jeszczedrukować i poszłam spać o 3.00. W sobotę zaniosłam SUPER-PODZIELONE na regiony koperty, a oni kazali mi drukować jeszcze zaproszenia - zajęło mi to czasod 10.00 do 13.15 a o 13.00 miałam wyjechać((( I zrzucili to na moje barki((( Ale wydrukowalismy!!! Pojechałam na wyjazd, a po powrocie mam w skrzynce sterty zadań kursowych, które muszę poprawić(( I raczej je roześlę reszcie kadry kursowej bo ja się nie wyrobię. No jest prawie 2.00, ale jakoś się mi układa powolutku... Trzymajcie kciki za mnie jutro, znaczy dziś
Komentuj(2)


Link :: 11.05.2005 :: 00:36
Miałam iść już spać, zle jednak coś napiszę. Ogólnie rzecz biorąc to z tego "kolosa" czwóreczkę dostałam A dziś ktoś mnie spytał oglądając mój kalendarz "czy mam w nim zapisane coś nie harcerskiego" i zaczęłam sie właśnie zastanawiać nad tym... i w sumie to przeważająca część zapisków to harcerstwo, kawałek to uczelnia i jakieś maleństwop to dopiero "moje życie towarzyskie". Jak czasem chcemy wyjść do kina z tatą i dwiema siostrami to zawsze "podemnie ustalamy termin", tak samo ze znajomymi Powoli zaczyna mnie to przerażać! SERIO! Ratujcie, jak się skończy jubileusz to przyustopuję i to na maksa!!!
Komentuj(4)


Link :: 15.05.2005 :: 11:25

Pomyslałam, że jednak coś napisze juz, bo dawno nie pisałam. Od razu mówie. Rysiek zlikwidowała swojego bloga i jak to zwykle bywa, wydaje mi sie teraz, że posiadanie mojego jest głupie. No w każdym razie nie usune go ze względu na nią:P

No to może napiszę, że mam serdecznie dosyć 60-lecia. Bo nie spię, robie dużo i na koniec dostaję soczystego beszta:( No, ale nie piszmy o niemiłych sprawach. No to wczoraj byłam na kabaretonie w Loch Ness z ludźmi z liceum i było wyrąbiście! Zostaliśmy później na imprezie! Taki szczegól opiszę, Mateusz mnie do tańca poprosił i normalnie myślałam, że nie zejdę z parkietu o własnych siłach tak mną rzucał, ale i tak było suuper - szkoda tylko, że komentował moje wywrotki przez reszte wieczoru:P Jedlismy tez kiełbaski z 1zł i wogóle to było cool. JUWENALIA górą!!! Acha, i wróciłam o 5.00 dziś:P

A to zdjęcie to Nadiya! Uwielbiam jej piosenkę "Parle moi":P
Komentuj(2)


Link :: 24.05.2005 :: 09:50
No to mamuśka sie wkurzyła i "zabrała" internet. No! Nie mam już internetu! No i po za tym, że jest beznadziejnie to reszta w porzo. Martwię się tylko tym, że mam te klilka stron administrować, a teraz nie mam już ich skąd adminować. Najbardziej mi szkoda tej strony o Rycerzach... bo we wtorek mam iść do P. Eli a tu co? Nie mam z czym do niej iść(( bu... Wogóle to nie takie straszne, że ja nie mam neta bo w końcu się "nudzę" i z tych nudów zaczęłam się uczyć. No i jeszcze jedna sprawa... mieszkam teraz u siostry bo w domu to bym się nie skupiła mimo wszystko na nauce więc skupiam się u niej)) Po za tym Dotak mieszka tez w hucie i moge się z nią jeszcze pouczyć i to jest COOL!!! A mama nie uwierzyła, że u Anki sie lepiej skupię więc jej powiedziałamw końcu, że idę sobie od niej "odpocząć", ona tylko rzekła, że "Ja się nie zgadzam" i tyle, ale co mi tam. Tata się zgodził, Ania też i Kasia więc mamy niezgoda to pikuś. No i jeszcze mówiła o konsekwencjach jakie wyciągnie z tego powodu, ale z tego co widze to brak jej juz argumentów

Nic no! Ryś przeslij mi adres swojego bloga, choć i tak pewnie za szybko na niego nie wpadnę. Nic to kończę bo mam zaliczenie niedługo z francuskiego i się boję Pappapa
Komentuj(1)


Link :: 29.05.2005 :: 14:24
No już po egzaminie z fr ZDAŁAM!!! Hurra!!! Aj nadal nie mam neta(((((( ale ju z mieszkam w domu... jakoś się teraz z mamą oswajamy... he he he... no zobaczymy co będzie. Zgrałam stronkę p. Eli i moge już nad nia pracować!!! SUUUPER!!!

RYŚ!!!!! adres!!! please!!!
Komentuj(3)


Link :: 31.05.2005 :: 09:52
Hej! Zgrałam stronke i nic mi to nie dało. Bo zasmiecona taka, że ło!!! Zła jestem bo dziś miałam juz na strone wrzucić te rzeczy nowe, a nie mam jak bo tu nie dam rady jednak administrować. Kurczę. Zła jestem, a mama to mnie wkurza jednak, no nie wazne. Mam dość po prostu i wogóle ja nie mogę!!! Bleeeeeeeeeeee


Fajny kwiatuszek:P

Dziś wpisywał zaliczenia z edukacji zdrowotnej. No i oczywiście Ewcia nie wzięła indexu bo po co? I nie mam tych cholernych konspektów, szlag by to trafił. A szkoda gadac, wszystko sie nie układa, w sobotę chce jechać na wyjazd z Cheesterami i Matiami i Bosakami i Kuclami i wogóle nie ma kasy i dupa, dupa, dupa, dupa...!!!
Komentuj(0)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik