2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 01.03.2005 :: 23:49
Zmieniłam szablon. Hmm... mnie się podoba, a Wam? Teraz siedzę nad stroną o yorkach... W sumie to wreszcie coś mi zaczyna wychodzić, no i łapię kolejny zapał do pracy - a to bardzo dobrze. Wiele osób mi mówi, że spoko te stronki No to strrrasznie miłe!

Rysiek była ostatnio na koncercie, suuuper koncercie, ale ja niestety nie byłam W każdym razie spotkała tam tych dwóch kolesi co byli na Comie i co myślałam, że jeden z nich mi się przyglądał... otóż okazuje się, że ma na imię Tomek! Kurczę, ależ on mi się podobał... ale cóż, postanowienie zrobiłam, więc koniec z myśleniem o facetach bez przerwy! Tylko od czasu, do czasu - limit na dziś wyczerpany...
Komentuj(3)


Link :: 03.03.2005 :: 22:22
No to dziś się zaczęło!


Dziś rozpoczynamy! Początek był suuuper! Bardzo fajnie, aż czuje w powietrzu jubileusz. Będzie dobrze! No, nawet nie przejmuję a raczej nie załamuję się stanem liczebnym drużyny. To very good! Mam zapał, a teraz zrobię wszystko by go nie stracić!

No i po za tym to dziś o Nim myślałam, znaczy nad tą całą sytuacją, bo to takie chore troszkę tak myślę. Trochę zatraca mi się granica fikcji i rzeczywistości, a takie moje zachowania itd. to jeszcze bardziej mieszają. Myślę, że on wlazł mi w głowę, może troszkę w serce, ale nie dostanie się dalej bo za dużo się wydarzyło... Jaka recepta? Hmm... chyba wypchnięcie Go przez Innego...
Komentuj(2)


Link :: 05.03.2005 :: 23:06
Tak sobie właśnie pomyślałam, co by to było gdyby "ktoś" dotarł do tego bloga... np. jeden z tych "Nich" (patrz. facetów mieszających w MOJEJ głowie). No cóż, to raczej niemożliwe No bo przecież kamuflarz spoko... choć jak się wpisze >bzymal< w wyszukiwarce to w sumie jak na dłoni jest TEN blog... Ale tak serio to jakby znaleźli to przecież nic się nie stanie! Bo tu piszę prawdę! I nie wstydzę się tego. Choć może według niektórych powinnam... Nic no będzie jak będzie.

A jutro cały dzień z głowy! Zobaczymy jak to będzie... pozdrawiam!!!
Komentuj(2)


Link :: 06.03.2005 :: 21:59
No to tak... dziś była ta gra... no i z Nim na punkcie byłam... he he he... znowu tak "wyszło"... kurwczę... co do tego co piszesz Rysiek to się tak zaczęłam zastanawiać że rzeczywiście kiepsko by było jakby Kudłacz się do bloga "dorwał". No bo w sumie prawdę tu piszę, ale wyśmiał by mnie może, choć pewnie i tak nie byłoby to TRAGEDIĄ... ale jakby przeczytał, to ciekawa jestem co by pomyślał, albo zrobił... po prostu nie wiem jak zareagowałby na coś takiego facet i to w dodatku TEN facet...

Ale ogólnie fajnie dziś było Jakaś taka wesoła byłam Może to przez to, że "zrzuciłam" z siebie ostatnio ciężar taki... w sumie spoko! Ale tęskno kurde! Za jakimś "Nim"...

Komentuj(3)


Link :: 08.03.2005 :: 15:22
Oła! No to rzucałam smuty o kolesiach ostatnio, więc kończę z tym! Basta! /przynajmniej na razie:P/

No to ręka zdrowieje:) w piątek idę zdjąć gipsik /będzie mi go brakowało:P/. No, ale tak jak mówiłam "deska mnie porwała" i zamierzam się czegoś więcej o snowboardzie dowiedzieć. Póki co powrzucam trochę zdjęć z tej dziedziny:)




TO PARE SŁÓW O DESCE:

Ogólnie rzecz biorąc deski dzielą się na miękkie i twarde. W mądrych poradnikach piszą, że najlepiej uczyć się na miękkiej:P


FREESTYLE (FS) - Średnia długość deski wynosi ok. 150 cm, średnia szerokość około 25 cm. Dzielą się na dwie grupy : Twin-Tip oraz Directional. Twin-Tip to deski symetryczne w osi poprzecznej i podłużnej. Ich flex jest miękki ,prawie równomiernie rozłożony. Wiązania są montowane pod kątem 0 stopni. Są najlepsze do manewrów oraz skoków ponieważ najlepiej ze wszystkich amortyzują lądowanie. Deski Directional są trochę twardsze między stopami, nos mają miękki natomiast ogon ok. 10% twardszy niż Twin-Tip, są również nieco dłuższe. Na śniegu reagują lepiej, niż Twin-Tip ,są także dobre na muldach. Obie grupy desek należy używać wyłącznie z miękkimi wiązaniami i butami. Często wystarczy mała górka z dobrze usypaną skocznią, by bawić się cały dzień, trenując różne rodzaje skoków, manewrów.



FREERIDE (FR) - Średnia długość deski wynosi ok. 160 cm, średnia szerokość około 24 cm. Deski te są znacznie twardsze między stopami niż deski Freestyle, mają stosunkowo miękkie nosy iśrednio twarde, zawinięte ogony. Można na nich jeżdzić w każdych warunkach, po każdej górze i na każdym śniegu. Ich naturalny promień skrętu jest wystarczająco mały, aby umożliwić skręt cięty, jednocześnie szerokość wystarczająco duża, by nie tonąć w puchu, nie nadają się natomiast do radykalnych manewrów i skoków oraz są trudne do prowadzenia na twardym śniegu i lodzie. Można do nich stosować oba rodzaje wiązań i butów (miękkie i twarde). Kąt ustawienia wiązań wynosi od 25 stopni do 50 stopni. Krótsze modele desek Freeride świetnie nadają się do nauki jazdy.



FREECARVE - Średnia długość deski wynosi ok. 158 cm, średnia szerokość około 22 cm. Flex tych desek przypomina Freeride, są jednak nieco twardsze. Ogony tych desek są zazwyczaj płaskie, ich efektywna krawędż jest długa, a naturalny promień skrętu bardzo mały. Ich domena, to możliwość cięcia fantastycznych wiraży z dużą prędkoscią, na ubitych trasach. Ich szerokość jest na tyle duża, by doświadczony jeżdziec poradził sobie na nich w głębokim śniegu. Jazda na muldach jest trudna, ponieważ żle prowadzą się w ześlizgu. Kąt ustawienia wiązań wynosi od 35 stopni do 55 stopni. Można stosować do nich oba rodzaje wiązań i butów, ale raczej lepiej nadają się buty twarde. Do nauki nadają się tylko modele mniej wcięte w talii.


RACE - Różne długości w zależności od dyscypliny. Od 140 cm do slalomu, do 175 cm. Są bardzo wąskie, tylko około 19 cm (niektóre modele, mniej), mają b.długą efektywną krawędż. W zależności od dyscypliny, mają inny naturalny promień skrętu. Deski te są bardzo twarde na odcinku między wiązaniami, żeby trzymały na lodzie w sposób niezawodny, mają za to miękkie nosy i ogony, gdyż inaczej nie można by było na nich skręcać. Budowane są głównie do zawodów alpejskich, ale doświadczeni jeżdżcy używają je chętnie do jazdy dowolnej po dobrze przygotowanych stokach. Krótkie deski slalomowe nadają się również na muldy, szczególnie te oblodzone. Są bardzo trudne lub prawie niemożliwe do prowadzenia w puchu i mokrym, ciężkim śniegu. Buty stosowane do desek Race są wyłącznie twarde. Kąt ustawienia wiązań jest bardzo duży, powyżej 45 stopni. Do nauki nadają się wyłącznie krótkie deski slalomowe i to tylko wtedy, kiedy nie ma już innego wyjścia.



BOARDERCROSS (BX) - deski dla zaawansowanych, generalnie twarde, przeznaczone zarówno do skakania jak i szybkiej jazdy na krawędziach, wymagają opanowania dobrej techniki jazdy.


ALL MOUNTAIN (czasem FS/FR) - są to uniwersalne deski, skonstruowane i przeznaczone dla początkujących i średnio-zaawansowanych. Umożliwiają zarówno jazdę w puchu, na krawędziach, jak i skakanie w snow parku. Postępy na takiej desce są najszybsze, nie powodują ograniczeń.





Komentuj(3)


Link :: 09.03.2005 :: 09:24
No to już wiemy, że jazda na snowboardzie jest łatwiejsza, ale to wcale nie przeszkadza w świetnej zabawie!



DZIŚ NAPISZĘ COŚ Dyscyplinach freestylowych

Freestyle może być rozgrywany na wiele sposobów. Najpopularniejsze z nich to: straight-jump, halfpipe i slope style. Ciągle powstają także nowe dyscypliny freestylu, ale trzy są "stare i sprawdzone"... stare, ale jare!


Straight jump to po prostu skocznia. Jak sama nazwa wskazuje skocznia, z której snowboardzista wylatuje na wprost - co daje równe szanse zarówno "regularowcom" jak i "goofy'owcom"(w języku literackim: "jeżdżącym lewą nogą do przodu" i "jeżdżącym prawą nogą" do przodu). Ów "straight jump" może przybierać różne formy: "Table top" to po prostu budowla w kształcie trumny, którą na pewno już widziałeś. "Gap" to konstrukcja, w której wyskok i zeskok nie są ze sobą w żaden sposób połączone, co pozwala zaoszczędzić śniegu i pracy.





Halfpipe to królowa freestyle'u (względnie król). Tak samo, jak cały snowboarding, halfpipe wywodzi się z deskorolki, chociaż budowa "pipe'u" jest trochę inna niż skateboardowej "rampy". Halfpipe (też śnieżny) to "rynna" w śniegu o długości od 80 do 120 metrów i szerokości od 11 do 18 metrów. Pionowe ściany halfpipe'u mają wysokość od 2,5 do 4 metrów. Jazda na "pajpie" jest znacznie trudniejsza niż skoki na skoczni. Większość snowboardzistów zupełnie sobie nie radzi na początku, nawet z płynnym poruszaniem się po "halfpipie", nie mówiąc już o tym, że wyskoczenie ponad krawędź ("lip") rynny wydaje się istną magią. Jeżeli będziecie mieć tego typu problemy, nie zrażajcie się od razu! Po pewnym czasie jeżdżenie na halfpipie sprawia ogromną przyjemność!



Slope style jest to jak gdyby tor przeszkód, który pokonujemy nie na czas, lecz na punkty (nie mylić z boardercrossem). Slope style składa się zwykle z co najmniej dwóch skoczni, dwóch quarterpipe'ów i tak zwanego wave-site - czyli po prostu muld. Bardziej rozbudowane slope-style zawierają też poręcze do slide'ów i inne przeszkody - wszystko zależy od wyobraźni konstruktora!



Freestyle to nie tylko styl wolny w jeżdżeniu, ale też w wymyślaniu nowych konkurencji. Te trzy opisane przyjęły się na świecie najlepiej, ale nowe dyscypliny ciągle powstają.
Snowboardziści nie chcą żadnych reguł i wytycznych... Zarówno codziennie na stoku, jak i na zawodach chcą być wolnymi, nie czuć żadnych ograniczeń. Zawody freestylowe nie dają się porównywać z żadnymi innymi: tu nikomu nie przeszkadza głośna muzyka i dziwni ludzie. Tu możesz zapomnieć, że walczysz o jakiś tytuł lub medal. Tu możesz po prostu się dobrze bawić!
Komentuj(1)


Link :: 10.03.2005 :: 16:16
Hmm... no cóż, jak piszę o snowboardzie to nie komentujecie, więc koniec z tym lub zmniejszę snowpisy

Wczoraj miałam kiepsko... znów o Kudłatym rozkminiałam, że co by było gdyby... Kurczę... ja muszę coś zrobić... ale co? Nie mam pojęcia!

Buuu... "...czas leczy rany..."

czas=ZAWSZE!
Komentuj(1)


Link :: 12.03.2005 :: 00:16
Ojoj... rączka moja nadal chora do 21-ego będę zagipsowana

A tak z innej paczki to kicha, że fajne pary się rozstają, a te głupsze nie (szczególnie JEDNA mogłaby dokończyć swego żywota - choć nie wiem czy to warte świeczki). Ale tak chyba musi już być i tak urządzony jest TEN świat.

Dziś wesoła jestem Rysiek jest suuuper! Choć czasem mnie ochrzania, ale i tak jest COOL! W domu OK, mama ze mną rozmawia, tylko Gosia nie zdała egzaminu i odpadła z roku Smutno mi, bo jej jest przykro Ale coś wykombinujemy! Bo Gosia jest siupel!


...cuś dziś mnie nachodził w głowie, ale nic nie wymyśliłam sensownego, jak wymyślę to napiszę lub nie... /Kudłaty/
Komentuj(3)


Link :: 13.03.2005 :: 10:44
Cześć everyone!

Wczoraj gadałam przez gg z Kudłatym... w sumie to dupek z niego, choć i tak go lubię... Ale napisał mi wczoraj, bo zapytałam dlaczego tak, a nie inaczej się w stosunku do mnie zachowuje ostatnio, no to on mi napisał, że faceci tacy są, że jak ..."ktoś ich pociąga to długo chyba że pociąg zkonsumują"... i wiecie co? Nie bardzo mi się to spodobało... Bo kurczę to głupie jest! I wogóle, co za koleś nie? A zresztą nie ważne, szkoda gadać...

Ja się teraz muszę pouczyć, bo kurczę jutro teoria wychowania. Nie chce mi się strasznie no... ale cuż, jak mus, to mus...

Komentuj(3)


Link :: 14.03.2005 :: 13:22
Wczoraj po Mszy poczułam się jakoś tak lżej, bo tak się wyciszyłam, odsunęłam myśli i tak lepiej mi było. No i jeszcze wspólnota oazowa tak ładnie śpiewała... Jednym słowem mi pomogło. W czym? No we wszystkim, bo co do Kudłacza to nie ma co... niech sobie ma te swoją GG, a ja? Ja sobie poradzę, nie chcę nic robić więcej.

A TERAZ TROSZKĘ SPECJALISTYCZNYCH POJĘĆ:p

T


TAIL - tył deski
TAILKICK - podgięcie tylu
TAIL GRAB - zawodnik podczas skoku chwyta tył deski
TALIA - różnica pomiędzy najwęższą a najszerszą częścią deski
TOP SHEET - wierzchnia warstwa deski
TORSIONAL FLEX - "skręcanie się" deski
TRACK - ślad pozostający po slalomie
TRANSFER - skok z jednego transition na drugi
TRANSITION - zaokrąglona część ściany pipe
V
VERT - pionowa część ściany pipe'u
W
WALL - ściana pipe'u



Komentuj(2)


Link :: 15.03.2005 :: 08:34
He he he... Właśnie wstałam Dziś miałam iść do SP nr 3, ale chyba zadzwonię jednak. A pójdę np. w czwartek Dziś miałam fajny sen... Zaraz pomyślicie, że jestem jakaś głupia, ale śnił mi się pewien chłopak Strasznie fajny był... i się sobie spodobaliśmy Ale to nie ważne. A wczoraj w Brackiej z Gawłem i Tomkiem, a raczej z Bianką i Maćkiem byłam. No i oni mi powiedzieli, że Kudłacz coś do mnie czuje więcej... no i że czeka na MÓJ ruch. To możliwe, ale sama nie wiem
Komentuj(5)


Link :: 17.03.2005 :: 01:19
No to kamień spadł mi z serca! Bardzo się cieszę, że wpadacie na mojego bloga, szkoda że czasem bez komenta wypadacie, ale nie to jest najważniejsze! Co do Kudłacza, bo to taki temat na "topie" to pozostawiam sprawy własnemu biegowi! Więc nie martwcie się, że się wygłupię...

Teraz o kursie, który prowadzimy Jest OK! Druhnom się podoba, a to jest dla mnie najważniejsze! Od razu podnosi mnie to na duchu, choć chwile zwątpienia się pojawiają oczywiście też! Ale uszy "wyciągam" do góry jak się da najwyżej

Snowboard jest moim na razie zauroczeniem Czy przerodzi się w miłość do grobowej deski to się okaże W sumie to chyba głupoty piszę dziś... ale wesoło mi tak na wieczór a raczej nockę Ale idę spać... niedługo
Komentuj(2)


Link :: 19.03.2005 :: 11:01
Dziś jest sobota. Wstałam sobie właśnie i weszłam na internecik, no i sobie rozmawiam na gg. Ale to jest mało istotne, wczoraj był płaczliwy dzień więc dziś bierzemy się w garść. Od razu mówię, że nie napiszę Ryśku w tej notce o pewnym druhu, który wczoraj był chwileńkę w Sp nr 3 Po za tym nie napiszę również o wczorajszym dniu, bo było mi tak źle wieczorkiem, ale jedna druhna to mi pisała, że to nie ma się co martwić, i to że mało kto przyszedł nie jest tragedią! Bo potem też przyjdą No i jeszcze napiszę, że nie jest mi smutno. Wesoło też nie, tylko tak umiarkowanie No i notka chyba jest nieciekawa Ale co tam... przez neta chce się ze mną umówić Krzysiek z Wieliczki... ale mnie się nie chce...
Komentuj(7)


Link :: 23.03.2005 :: 00:53
Wydaje mi się, że stan w jakim jestem to choroba /nie jestem zakochana, jakby ktoś się zastanawiał/. No bo jak wytłumaczyć fakt, że jak rano wstaję to włanczam komputer, idę potem na zajęcia, wracam przed komputer, jem przed komputerem i nie chodze ostatnio spac przed 1.00? No jestem po prostu chora! Cztery stronki robię! WOW, dużo... Ale za dużo mi to czasu zajmuje... Znaczy wcale nie musiałoby mi to zajmować tyle czasu gdybym nie chciała tego robić. Hobby moje staje się obsesją!

Po za tym zdjęli mi w poniedziałek gips i raczka sztywna, ale się poprawia Okazało się, że ubezpieczenie Karta Euro<26 skończyła mi się 8 stycznia 2005 więc NIE BYŁAM NA NIĄ UBEZPIECZONA jak złamałam rękę... ale cuż, na głupotę podobno nie ma lekarstwa. Napisałam wreszcie zaległą recenzję na teorię, mam nadzieję, że facet mi ją jutro przyjmie. No i w domku sprzątanie, mama do wczoraj tolerowała moje "nic nie robienie", ale już jej przeszło i każe mi teraz sprzątać i wogóle... a rączka muszę Wam powiedzieć nadal boli jak nią ruszam, więc jestem nie content. I wogóle to mam już listę rzeczy, które sobie kupię jak dostanę kasę z ubezpieczenia zimowiskowego i wogóle to już się nie moge doczekać! A teraz ide spać! Muszę zacząć chodzić spać PRZED 1.00
Komentuj(3)


Link :: 28.03.2005 :: 00:50
Hej! Tak możnaby podsumować krótko święta. Hmm... teraz mam doła, ale może mi przejdzie do jutra Ale miało być o świętach Cóż, wzięłam udział w Triduum Paschalnym, codziennie byłam u Dominikanów i rzeczywiście było super. W niedzielę natomiast poszłam na Mszę Św. do Kamedułów z Gawłem, super było (kazanie o pszczołach, a raczej jednej było kochane). W domu? Z powodu ręki nie wrzeszczała na mnie mama tak bardzo Była Ania, ale zaraz poszła - szkoda. A ja? Ja robiłam dziś /a raczej wczoraj/ stronki... Jadłam - brzuch mnie boooli I co najgorsze MYSLAŁAM... a to nigdy nie wychodzi mi na zdrowie. Teraz jeszcze troszku popiszę stronek i pójde spać... Trzeba w końcu odpocząć.
Komentuj(2)


Link :: 28.03.2005 :: 22:22
He he he! No to poszłam wczoraj spać o 2.30. Cos nie wyszło mi wczesne chodzenie spać. Dzisiaj natomiast duuużo robiłam. Wstałam o... 12.30, umyłam naczynka (duuużo ich było) i rączka boooli. A potem stronki, stronki, stronki... zwariuję... Ale przynajmniej nie MYSLAŁAM i to jest plus. Zaraz ide jeść i obejrzę sobie dziś jezioro łabedzie I oświadczam, że zaraz po jeziorku ide SPAĆ!!!
Komentuj(3)


Link :: 29.03.2005 :: 19:05
Hej! Wczoraj poszłam spać... UWAGA... przed 1.00!!! Ha ha ha No, udało się pójśc spać wczesniej, jestem z siebie dumna! Dziś natomiast chciałam się pouczyć... i dupa... siadłam na necie i siedze... źle, źle, bardzo źle... ale co mi tam... jeszcze mam czas na naukę, bo na uczelnie ide w czwartek!! No, a tak po za tym to napisałam własnie list do moje koleżanki, takiej bliższej, ale od prawie 2 lat z nią nie rozmawiałam... no i na dodatek nie mam nigdzie zapisanego jej adresu... wydaje mi się, że pamietam go... więc wpiszę ten co pamiętam i zobaczymy czy dojdzie.. OBY. Bardzo bym chciała żeby doszedł... ale zobaczymy... Pozdrawiam
Komentuj(0)


Link :: 29.03.2005 :: 22:06


Któż jak nie On Tchnął w ciało Twe Dzikość nieludzką Któż jak nie On Dał Ci Lubieżność zmysłów I fantazję opętaną

No to MIAŁAM dobry humor. Cholera! A już było dobrze... nie myślałam o Nim, nie widziałam Go już ho ho, nie gadałam z Nim... i było ok. Coś tam pomyśliwałam, ale to nie ważne było i takie króciutkie... a dziś. Dziś cholera znów musiał mnie wkurzyć, bo NA PEWNO nie napisze zranić - nie zasługuje!!! Niby nic, a mnie wszystko wróciło w jednej setnej sekundy... Płakać, płakać, płakać mi się chce... A On to ***** wstrętny... A może to ja... tak sobie wmawiam... kurde zaczyna się to co z Agą kiedyś... ja nie chcę tak! Ja nie chcę tak dalej się czuć i być tak cholernie podatna na innych... Ja chcę być szczęśliwa... TYLKO tyle. Ja sobie wszystko ukłądałam, ja sobie prawie ułozyłam, ja miałam już inaczej żyć ja chciałam... /a gówno mam/.

Komentuj(5)


Link :: 31.03.2005 :: 23:16
Hej! Dziś byłam sobie na zajęciach... WOW! Wstałam na 9.40! ufff... to dobrze, bo wcześniej miałam problemy... no i było OK /nie licząc tego, że przy czytaniu listy obecności pani doktor powiedziała przy czytaniu mnie: "o jakaś nowa twarz widzę"... ale na szczęście na ratunek przybyła moja złamana reka i po kilku trudnych sekundach Pani sobie przypomniała... "a to Pani od ręki" i kryzys minął:P/.

A co do Kudłatego to nic nie napiszę... bo nie wiem sama co mam pisać, więc lepiej nic nie napisze, bo wyjdą głupoty... ale fakt, że z tym "byciem obok" to racja jak 5 + 5 :(((( no i tylu super kolesi mijam co dzień, że ja nie wiem czemu ich TYLKO mijam:P:P:P:P:P:P:P:P:P

Dziś mielismy iść do kina z Tatem i Ankiem i Goskiem, ale kichulec bo brakło bilecików... "Pręgi" poszły w siną dal... ale nic to! Były za to pyszne lody "Biało-Czarne" /z likierem:P/. No i wogóle jest suuuper! Słoneczko świeci, choć ZIMNO brrr... I wogóle Rysiek jest suuper! A Emil to normalnie mnie olewa:( Ewunia bedzie płakała... A Asiulek to by mógł coś pisać więcej bo wtedy wiem, że o mnie pamieta...a tu nic... na uczelni jej nie ma jak ja jestem i na gg tez nie i buuu... Asiula!!! Wróć!!! Acha te crajzy... są super:P wejdźcie na ich bloga... jest spoks:P crajziki
Komentuj(2)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik