2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 05.09.2005 :: 23:59
Hop! hop!

Coś nikt nie komentuje, a i po co? Ten blog jest w sumie dla mnie nie? A co tu pisać? No może to, że nawet spoko wszystko. Podłączam się do prądu codziennie i jest git. Zazywam leki, no i jeszcze moja siostra. Bierze ślub w sobotę! HURRA!!!


Bardzo się cieszę:) Mam nadzieję, że po slubie też będzie tak szczęśliwa jak teraz.
Komentuj(2)


Link :: 15.09.2005 :: 20:58
Postanowiłam coś napisać. Tak po krótce to już po weselu, mamy w rodzinie Annę Kowalską:)

Wesele było nudne, buuu spać mi się chciało... spacerowałam sobie wieczorkiem po plantach i nawet spoko uszło.

A co do rozpoczętego roku, mam huśtawki nastrojowe... co chwilkę mam chęć i zapał, a zaraz wszystko mija... Zobaczymy.

P.s. Zapomniałam wczoraj dopisać, że to już 100 notka na moim blogu.16 wrzesień 2005
Komentuj(1)


Link :: 16.09.2005 :: 23:45

Właśnie wróciłam ze spotkania ze znajomymi. Tak w sumie to albo mam jakiegoś doła, albo coś się zmieniło w moich stosunkach z nimi. Nadal ich lubię i są dla mnie ważni, ale jakoś tak czasem sie obco wśród nich czuję, no nie wiem nie wiem. Wydaję się sobie czasem taka maleńka przy nich...

Jestem już na III roku PWzTI - dzis zdałam tę cholerną poprawkę.

Moja siostra sobie z mężem żyje... widziałam już film ze ślubu - spoko jest. Smutno mi bo dłuuugo jej nie zobaczę.

A dziś nabór... wyszedł OK. Bardzo sie cieszę. Martwię sie tym co mi ostatnio C. powiedział... serio bedzie strasznie jak sie TO stanie co on mi powiedział.

A tak wracając do "dawnego" tematu... nadal pragnę miłości, albo tylko tak mi się wydaje... każdy człowiek szuka miłości... człowiek jest stworzony do miłości - to fakt, bez niej jest niczym...




Komentuj(0)


Link :: 17.09.2005 :: 22:40
No to można powiedzieć, że wreszcie mam wakacje. Ulżyło mi, w związku z tym, że pozbyłam się poprawki. Teraz już rzeczywiście mam "wolne".

Dziś znowu sie zastanawiałam na d różnymi sprawami, cos tam robiłam do stronki mojej domowej. Znalazłam bardzo trafny cytat:


Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają.
To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.


Lew Tołstoj



Cóż więcej dodać, głupia jestem i już... no i co teraz bedzie? Sama nie wiem, choć w sumie to mam plan:) Po prostu będę sobą... jeszcze jeden cytat tu sparafrazuję: "...miłość przychodzi wtedy, gdy jesteśmy na nią tak na prawdę gotowi..."




A jak jest ze mną... nie umiem tego sprawdzić... sama i tak bym na to nie wpadła......
Komentuj(0)


Link :: 22.09.2005 :: 01:19
Jest 1.17, a ja nie spię. Dziś miałam podły humor. Strasznie się zdenerwowałam, a później wszystko po mnie spłynęło... ulżyło mi to fakt.

Oddałam wreszcie index do dziekanatu, całe szczęście. A w piątek idę do tetru z Gawłem - ale się cieszę... choć w sumie nie wiem na co... ale czy to ważne? Na pewno nie.

Wraca za tydzień w sobotę... bardzo mnie ciekawi jak to będzie jak wróci, czy coś sie zmini, czy nadal będzie tak do d... pewnie nic się nie zmieni, tak myślę. W każdym bądź razie zobaczy się.
Komentuj(0)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik