2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

link1
link2
link3

 

Link :: 13.07.2005 :: 16:58

No to jestem, byłam i będ na obozie:) Ogólnie rzecz biorąc jest OK! Martwię się o dziewczyny i nie umiem im pomóc... do takich własnie wniosków dochodzę... szkoda, ale nie jestem altruistka pełna gębą jak to sie mówi, i nie chce być nią bardziej niz jestem... Tylko co dalej? No, tego to nie wiem... ale uszy do góry bo dziś pisałam egzamin na EPI i mam nadzieje, że jakims dziwnym fuksem się dostanę:P No to chyba tyle:) Pozdrawiam i do usłyszenia za jakieś 3 tygodnie:)

A to obraz Stanisława Ignacego Witkiewicza - Witkacego miałam dzis na egzaminie pytanie na jego temat:)
Komentuj(2)


Link :: 31.07.2005 :: 11:07

Ciało
Czyny kalekie zmienione w rzeczy
rosną milczeniem pod niebem płaskiem,
które zgaszone jest trupim blaskiem
pod nim stygnącej sprawy człowieczej.
Czyny, spomiędzy których nikt jasny,
bo nieświadome za sobą wloką
ruchy straszliwe martwej powłoki
w strumieniu światła mijanej gwiazdy,
z których najmniejszy ciągnie za sobą
ziemię jak krzywdy dojrzałej owoc.
A w uciszonym nagłym namysłem
jest jak huczenie rzeki upiorów,
na której płynąc jest, jakby wszystkie
czyny spadały przezeń toporem.
I milczy w grozie, gdy ciało z niemi
ślepe za zbrodnią idzie po ziemi.

Krzysztof Kamil Baczyński



W tym momencie strasznie się denerwuję, zastanawiam... nie rozumiem, jestem rozdarta wewnętrznie... nie wiem co się stało dzisiejszej nocy, choć tak serio to dokładnie pamiętam każdy fragment... każdy dotyk i ciepło i chłód i... nie wiem, nie wiem... to wszystko nie jest takie proste..........

To wszystko trwa czy mija. Co zostanie,
gdy nieświadomi poczujemy dłoń
wspartą o ramię nasze...

Dłoń - Krzysztof Kamil Baczyński



Komentuj(0)


Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik